Zostawcie nam lekarza przynajmniej w jednej z dwóch karetek pogotowia, stacjonujących w Ozorkowie taki apel wystosowali burmistrz Ozorkowa oraz wójtowie Parzęczewa i gminy Ozorków do wojewody oraz Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. Zgodnie z ustawą o państwowym ratownictwie medycznym, w 2010 r. zaplanowano dla rejonu Ozorkowa dwa podstawowe zespoły. Tworzą je ratownicy medyczni, natomiast nie ma w nich lekarza. Podstawowe zespoły ratownictwa muszą za każdym razem wozić chorego do szpitala, ponieważ nie ma w karetce lekarza, który oceniłby stan pacjenta – mówi Piotr Giziński, burmistrz Ozorkowa.
W związku z likwidacją Filii nr 3 Miejska Biblioteka Publiczna w
Ozorkowie organizuje wielką wyprzedaż książek i mebli. Kiermasz potrwa
od 15 marca do połowy kwietnia br. Wszystkich zainteresowanych
zapraszamy do lokalu przy ul. L. Stypułkowskiego (parter w budynku
Straży Miejskiej i Urzędu Pracy) w godz. 10.00 - 16.00.
W sprzedaży:
literatura piękna i popularnonaukowa dla dzieci,
literatura piękna i popularnonaukowa dla dorosłych,
słowniki, encyklopedie, wydawnictwa albumowe,
regały dwustronne 5-cio półkowe,
segment pokojowy jasny,
stoliki świetlicowe,
krzesła drewniane
pianino (do obejrzenia w bibliotece na osiedlu ul. R. Mielczarskiego 17).
Ozorków otrzymał trzy i pół miliona złotych z Unii Europejskiej na termomodernizację budynków użyteczności publicznej. Na 104 wnioski z województwa łódzkiego, złożone do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, projekt Ozorkowa znalazł się na wysokim 10. miejscu. – Na ocieplenie ścian styropianem i modernizację wewnętrznej sieci ciepłowniczej pieniądze otrzymają: Szkoła Podstawowa nr 4, oba budynki Szkoły Podstawowej nr 5, Miejska Biblioteka Publiczna przy ul. Mielczarskiego oraz Urząd Miejski przy ulicach: Wigury i Listopadowej – mówi Izabela Dobrynin z ozorkowskiego ratusza. – W niektórych obiektach prace termomodernizacyjne już się rozpoczęły, wszystkie zostaną zakończone do końca 2011 r. Koszt realizacji całego projektu wynosi 4mln 121 tys. zł.
"W tym roku zima nas zaskoczyła". Te słowa nikogo już nie dziwią. Coroczną tradycją stał
się fakt, że ludzie wychodzą przed swoje domy z łopatami, i odgarniają
śnieg „jak mogą najlepiej”, bo do pracy jechać trzeba, bo dzieci do
szkoły iść muszą, bo ktoś z rodziny zachorował i lekarz potrzebny…
W taka pogodę nikt z własnej nieprzymuszonej woli nie wychodzi z domu, bo i po co?
Od
urodzenia mieszkam przy ulicy Jana Kochanowskiego w Ozorkowie. Okolica
cicha i spokojna ale co mi po tym, skoro z domu ruszyć się nie mogę?
Każda
próba wyjścia gdziekolwiek kończy się tak samo- przemoczone buty,
skarpetki, błoto do kolan i pretensje dlaczego nikt z tym nic przez
tyle lat nie zrobił?
Szczyt
nerw dopadła mnie kilka dni temu wieczorem, kiedy to moje auto stanęło
w
poprzek ulicy i dalej, jechać już nie chciało. Trzeba było pchać.
Koleiny są tak duże, że auto nie jest w stanie przejechać między nimi..
Jeden sąsiad urwał zderzak, drugi tłumik, trzeciego też
pchali, bo w błocie się zakopał…
Miejsca Biblioteka Publiczna informuje, iż ukazała się recenzja książki Pawła
Andrzeja Górnego i Roberta Sebastiana Łuczaka pt. "Dzieje Ozorkowa na
podstawie historii społeczności ewangelicko-augsburskiej", autorstwa dr
Remigiusza Czerwińskiego. Recenzję można przeczytać tutaj lub na miejscu w czytelni w godzinach otwarcia biblioteki.