"W tym roku zima nas zaskoczyła". Te słowa nikogo już nie dziwią. Coroczną tradycją stał
się fakt, że ludzie wychodzą przed swoje domy z łopatami, i odgarniają
śnieg „jak mogą najlepiej”, bo do pracy jechać trzeba, bo dzieci do
szkoły iść muszą, bo ktoś z rodziny zachorował i lekarz potrzebny…
W taka pogodę nikt z własnej nieprzymuszonej woli nie wychodzi z domu, bo i po co?
Od
urodzenia mieszkam przy ulicy Jana Kochanowskiego w Ozorkowie. Okolica
cicha i spokojna ale co mi po tym, skoro z domu ruszyć się nie mogę?
Każda
próba wyjścia gdziekolwiek kończy się tak samo- przemoczone buty,
skarpetki, błoto do kolan i pretensje dlaczego nikt z tym nic przez
tyle lat nie zrobił?
Szczyt
nerw dopadła mnie kilka dni temu wieczorem, kiedy to moje auto stanęło
w
poprzek ulicy i dalej, jechać już nie chciało. Trzeba było pchać.
Koleiny są tak duże, że auto nie jest w stanie przejechać między nimi..
Jeden sąsiad urwał zderzak, drugi tłumik, trzeciego też
pchali, bo w błocie się zakopał…
To jest nasza uliczna codzienność.
Mieszkańcy tej części Ozorkowa pisali petycje do Pana Burmistrza już
nie raz, prosili o pomoc… a tu.. zima przyszła a spycharki do
śniegu jak nie było tak nie ma ! Raz, czy dwa z łaski swojej
przejechała, bo na końcu ulicy jest ujście wody i odpowiednie służby
dojechać
tam musiały. Ten kawałek drogi od lat straszy swoim wyglądem w okresie
zimowo – wiosennym..
A i latem nie jest wcale lepiej… Dziury, które
porobiły przejeżdżające tędy tiry, są po dziś dzień . I nadal
przypominają o sobie, bo ominąć się ich nie da… Obok ulicy
Kochanowskiego biegnie ulica Wodna i Reja… Na żadnej z nich nie ma
asfaltu.. Żeby
chociaż szlaką je wysypano, żeby ludzie którzy miastem rządzą,
przestali w końcu robić wszystko tylko wokół siebie i swoich znajomych.
Gdyby na Kochanowskiego mieszkał ktoś ważny… Gdyby na Kochanowskiego
mieszkał Pan Burmistrz, to pewnie miejsce i pieniądze na prywatne
lotnisko dla niego by się znalazły, bo stąd kawałek do Urzędu Miasta
jednak jechać trzeba… Zastanawiam
się, czy Pan Giziński byłby zadowolony, gdyby tak chociaż raz dziennie
w wypastowanych bucikach i w spodniach w kant przeszedł się tym
kawałkiem drogi, którego my mieszkańcy ulicy Kochanowskiego pokonujemy
kilka razy dziennie.
A
tuż obok naszego nieszczęścia wybudowano Aleje Unii… Udana inwestycja
nie ma co… W końcu młodzież ma się gdzie ścigać, w końcu dzieciaki mają
gdzie radia ustawiać i ćwiczyć swój taniec. W końcu jest gdzie rzucać
butelki po piwku i nie tylko…. No i od czasu do czasu słupek wyrwać
można… Ile rzeczy można by zrobić za te pieniądze… Ile dróg naprawić…
Ale po co się męczyć ? Chociaż teraz, pod koniec kadencji, może jednak
uda się nam pomóc i doprowadzić drogę do porządku…. ? Jak Pan myśli,
Panie Burmistrzu… ?
MIeszkańcy do łopat...w nas jest siła.Nie czekajcie tylko do roboty.Na Koziej Nodze jest podobnie!!!!!Razem możemy zrobić duzo ,więc do dzieła Ziomale!
Chętnych do brania pieniędzy podatników jest zapewne kilku.A robić nie ma komu!Zapomniano już co było klika lat temu? Zaniedbania z tamtegookresu odbijają się -właśnie chociażby przez te podtopy itd.Nie wierzą , ze ktoś taki który nic w życiu nie zrobił( całe życie skakał ze stołka budżetówki) teraz olśnił!
Mieszkam na ulicy wodnej.Z powodu zawalonej śniegiem drogi przez kilka dni nie było mowy o wydostaniu się z domu samochodem.OPK tak odśnieżało ,że droga była i tak nieprzejezdna,a pieniądze na to poszły na pewno.To za co i na co my płacimy podatki....?Pozdrowienia dla burmistrza.
W słowach waszych gorycz, a moc swą okażcie w zbliżających się wyborach gdyż dróg takich w naszym mieście jest dużo nawet ta pana burmistrza jest fatalna dobrze że mieszka na górce bo na dołku amfibią by musiał do pracy się przemieszczać. Nigdy on biedny butów nie ubrudzi bo na piechotę z chodzeniem u niego na bakier.
Moja dobra rada nie PŁAĆCIE PODATKÓW OD NIERUCHOMOŚCI nie mają prawa ich pobierać bo niezapewnianą prawidłowego dostępu do drogi publicznej.
Sprawa Kochanowskiego.. Pada śnieg momentalna slizgawka i nic z tym nie robią. Pług widziałem dwa razy a śnieg z chodników tworzył 1,5 góry na poboczu. Żenujące jest też skrzyżowanie bo dwie asfaltowe ulice są połączone piachem i taką dziurą, że gdy się wjedzie w nią widać tylko antene CB! Pierwszeństwo ma droga tam droga gruntowa! A zdecydowanie pierwszeństwo powinno przebiegać Lipowa (asfalt) - Kochanowskiego (asfalt).
Mam sportowy zawias w samochodzie. Zapraszam do przejazdu ze mną ulicami Kochanowkiego, Zagajnikowa, Wodna.. Oczywiście z dozwoloną prędkością 50/h Wrażenia lepsze niż na rollercosterze a poduszki silnika i odboje amortyzatorów i tak kupuje hurtem! Może powinienem za każde uszkodzenie auta z przyczyny wadliwej nawierzchni domagać się pieniedzy, może wszyscy tak powinniśmy.
Kiedyś zgłaszałem, że pijany człowiek zatacza się na ulicy i nie było reakcji po 0,5h a co dopiero do uszkodzenia auta.. paliwo na ogrzewanie auta i pozotaje czekać no i golić codziennie.
Ludziska wczoraj troche pojezdzilem po wojewodztwie i takiego bagna tonie ma nikt bowiem jakas gospodarnosc widac osob tam rzadzacych jak nie ma asfaltow na dtogach to jest wysypane tluczniem odp. klasy i jest odp. organizacja ruchu po tych drogach, bo u nas jest bagno i pociskaja po nim jeszce tiry tworzac koliny siegajace swoja głebokościa "autostrady rosyjskiej"-zycze powodzenia ekipie rzadzacej -partaki
taaak, wybudowali Unii Europejskiej i rewelacyjny chodnik, gdzie w największe śniegi jak zasypało tak nikt odśnieżyć nie przyszedł. Nawet posypać piaskiem nie było komu. Odśnieżali raz - mniej więcej w lutym, wtedy ich widziałam, ale pech chciał, że znowu spadł śnieg i znowu zasypało, i znowu po 4 dniach przyszli, to jedynie piaskiem posypali tam gdzie ludzie lekko 'ugnietli'. Szczytem geniuszu było odśnieżanie tej ulicy tak, że zaspy zrobiły się na miejscu gdzie powinno być przejście dla pieszych (było tam, ale pod 10 cm zbitego śniegu oczywiście tego nie widać). Może władze myślą, że w każdym domku mieszkają sprinterzy? Nie wiem, ale polecam obejrzeć atrakcję jak spadnie deszcz lub nadejdą roztopy: ocean spokojny na skrzyżowaniu ul. Lipowej z ul. Reja, na 'dzień dobry' Piekarni państwa Kaźmierczaków.
Coś w tym jest, że śledzik ma kandydować. Gość na ozoforum szuka auta do jazdy po kraju niskim ...
re: - [quote=Janus]Podobno ten Wielki Kasator Sledzik z ozoforum hihi kandyduje hihi.[/quote]M...
Podobno ten Wielki Kasator Sledzik z ozoforum hihi kandyduje hihi.
Są już jacyś kandydaci na burmistrza?